『Nowenna do Anioła Stróża』のカバーアート

Nowenna do Anioła Stróża

Nowenna do Anioła Stróża

著者: Radio Jasna Góra
無料で聴く

【Amazonプライム会員限定】今ならプレミアムプランが4か月 月額99円。

10月19日まで。※適用条件あり

„Każdy wierny ma u swego boku anioła jako opiekuna i stróża, by prowadził go do życia” – mówi Katechizm Kościoła Katolickiego, cytując św. Bazylego. Obecność Aniołów Stróżów przy naszym boku jest świadectwem Bożej miłości, która nigdy nie pozostawia nas samych. Aniołowie Stróżowie nie tylko są przy nas zawsze obecni, ale nas wspierają, chroniąc od zła i inspirując do dobra. Jak wierzymy, pomagają nam odczytać Boże natchnienia i w ten sposób prowadzą nas bezpieczną drogą do życia wiecznego.

Zapraszamy Cię do trwania z nami na Nowennie do Aniołów Stróżów - od 23 września do 1 października, o godz. 7:20, przed poranną modlitwą różańcową.
A 2 października, również o tej samej godzinie zapraszamy na rozważanie świąteczne, przygotowane z okazji święta naszych Aniołów Stróżów.

Tytuł tegorocznej nowenny brzmi: "Idziemy razem. 9 dni z Aniołem Stróżem". Rozważania nowennowe przygotowała i poprowadzi na antenie Radia Jasna Góra
s. Maria Druch, Siostra od Aniołów (teolog, muzyk, rekolekcjonistka, trenerka empatyczna).

A tutaj każdego dnia znajdziesz podcast z dzwiękiem każdego dnia nowenny i wersję pisaną, tę samą, która wybrzmi na antenie 100,6 FM.

Copyright 2024 All rights reserved.
スピリチュアリティ
エピソード
  • 2026 Dzień 3. Idziemy razem. 9 dni z Aniołem Stróżem
    2026/09/25
    Dzień 3: Zatrzymaj się Szczęść Boże, cześć! Jesteśmy w trzecim dniu nowenny z Aniołem Stróżem. Weź głębszy oddech, zwolnij na te kilka minut i zatrzymaj się ze mną przy Słowie. Wczoraj, w historii Rafała, zobaczyliśmy, jak obecność anioła wspiera nas w codzienności – jak daje poczucie bezpieczeństwa i spokojną pewność w drodze. Wszystko układało się harmonijnie, sprawy rozwiązywały się krok po kroku. Ale co zrobić, kiedy na tej drodze nagle wyrasta mur? Jak reagujesz, gdy ucieka ci autobus, psuje się sprzęt, cały plan się sypie, a ktoś swoją decyzją krzyżuje twoje zamiary? Może pojawia się złość, irytacja, obwinianie albo chęć przeforsowania sprawy za wszelką cenę? To zupełnie naturalne. Czegoś bardzo podobnego doświadczył prorok Balaam. Miał swój własny, precyzyjny plan: pojedzie na oślicy na wezwanie króla, rzuci przekleństwo na Izraelitów i odbierze nagrodę. Wiedział wprawdzie, co mówi Bóg, ale uznał, że jego pomysł jest po prostu lepszy. Posłuchaj fragmentu z Księgi Liczb: „Bóg jednak rozgniewał się na niego, że wyruszył. Anioł Pana zastąpił mu drogę, gdy Balaam w towarzystwie dwóch służących jechał na swojej oślicy. Oślica zobaczyła anioła Pana, stojącego na drodze z obnażonym mieczem w ręku. Zboczyła więc z drogi i poszła w pole. Balaam zaczął bić oślicę, aby ją zawrócić na właściwą drogę. (...) Gdy oślica ujrzała anioła Pana, upadła pod Balaamem. On ogromnie się rozgniewał i zaczął ją okładać kijem. Wtedy Pan sprawił, że oślica przemówiła do Balaama (...) Wówczas otworzył Pan Balaamowi oczy i ten zobaczył anioła Pana, stojącego na drodze z obnażonym mieczem w ręku. Wtedy Balaam pokłonił się i przypadł twarzą do ziemi. Anioł Pana rzekł do niego: «Czemu to trzykrotnie biłeś swoją oślicę? To ja wyszedłem, aby ci zastąpić przejście, ponieważ ta droga jest dla ciebie zgubna»”. (Lb 22, 22–23a. 27–28a. 31–32) Balaam w tej historii widzi wyłącznie swój cel. Kiedy zwierzę staje dęba, on dostrzega w tym tylko złośliwość losu, wpada we wściekłość i bije oślicę. Tymczasem to, co uważa za nieznośną przeszkodę, dosłownie ratuje mu życie. Gdyby oślica nie zboczyła z traktu, ta wyprawa skończyłaby się dla niego tragedią. Jak często bywamy dokładnie tacy, jak Balaam? Chcemy zrealizować swój scenariusz za wszelką cenę. Złościmy się na czerwone światło, zapomniany portfel, nagłą infekcję, korek w drodze na ważne spotkanie czy odwołany wyjazd. A może właśnie w takich momentach twój Anioł Stróż staje w poprzek drogi? Może staje się zbawienną przeszkodą, by uchronić cię przed czymś, czego w danym momencie zupełnie nie widzisz? Aniołowie, choć są czystymi duchami, mają realny wpływ na materię i okoliczności. Anioł Stróż widzi znacznie dalej niż za najbliższy zakręt. Chroni cię nie tylko przed fizycznym niebezpieczeństwem czy wypadkiem, ale nierzadko przed relacją, która mogłaby cię głęboko zranić; przed decyzją podjętą w pośpiechu i emocjach; przed wypaleniem czy wejściem w ślepą uliczkę. To oczywiście nie oznacza, że każde życiowe potknięcie jest od razu znakiem, że robisz coś złego. Rozeznawanie to o wiele więcej niż proste zestawianie sukcesów i porażek. Chodzi o coś głębszego: niezależnie od tego, dlaczego spotyka cię zmiana planów, frustracja czy nagły zwrot akcji – Bóg przez twojego Anioła jest w tym razem z tobą i potrafi wyprowadzić z tej sytuacji dobro. O jaką postawę więc chodzi, kiedy rzeczywistość miesza w twoich planach? Zacznij od uznania prawdy. Nazwij wprost to, co czujesz: złość, bezradność, szok, zniecierpliwienie – wszystko to, co odzywa się w ciele. Bez oceniania i upiększania. Dopiero na tej prawdzie możesz oprzeć cichą ufność: „Skoro tak się stało, widocznie Ktoś jest przy mnie i czuwa, by wyprowadzić z tego dobro”. Przyjaźń z Aniołem uczy pokory wobec faktów. Jeśli coś za nic nie chce pójść do przodu, zamiast wściekać się na współczesne „oślice” – na opóźnienia, awarie czy ludzi wokół – warto wziąć oddech i zapytać w sercu: „czy to nie jest moment, w którym Ktoś próbuje mnie zatrzymać?” Zapraszam cię, aby dziś zatrzymać się w tej jednej chwili, kiedy pojawi się zniecierpliwienie, pośpiech albo frustracja, że sprawy nie toczą się tak, jak zostało zaplanowane. Zamiast walczyć z rzeczywistością, zauważ swoje emocje i sprawdź, czy masz w sobie przestrzeń, by zwrócić się do Anioła. Nie chodzi o dziękowanie na siłę. Kiedy czujesz złość to nie jest jeszcze czas na wdzięczność. Do niczego się nie zmuszaj. Wystarczy samo zatrzymanie. Ta krótka pauza potrafi zrobić miejsce na zaufanie, że On wie lepiej. Jeśli chcesz, możesz dziś przypomnieć sobie jedną sytuację z przeszłości, która w pierwszej chwili wydawała się porażką lub ...
    続きを読む 一部表示
    7 分
  • 2026 Dzień 2. Idziemy razem. 9 dni z Aniołem Stróżem
    2026/09/24
    Dzień 2: Zaproś Go do prozy Szczęść Boże, cześć! Jak się masz w drugim dniu nowenny z aniołami? Weź głębszy oddech, zatrzymaj się na chwilę… po to, żeby za moment ruszyć dalej. Wczoraj spotkanie Daniela z aniołem uświadomiło nam majestat i potęgę anielskiego bytu. Dziś schodzimy z wyżyn objawienia prosto na ziemię: w kurz drogi, w zmęczenie, przebodźcowanie i zwykłe sprawy do załatwienia. Czy w twojej codzienności jest miejsce na anioła? Kiedy stoisz w korku, robisz zakupy, pierzesz albo wypełniasz tabelki w pracy? Dzisiejszy bohater doświadczył właśnie takiej, bardzo powszedniej obecności anioła. Tobiasz szuka przewodnika i towarzysza podróży. Ma za zadanie odebrać pieniądze i załatwić sprawy ojca w dalekim mieście. Posłuchaj fragmentu z Księgi Tobiasza: „Tobiasz poszedł, aby poszukać kogoś, kto by znał drogę i wyruszył z nim do Medii. Wyszedł i zobaczył przed sobą anioła Rafała. Tobiasz nie wiedział, że jest to anioł Boży. Zapytał go więc: «Młodzieńcze, skąd jesteś?». Ten odpowiedział: «Jestem Izraelitą, jednym z twoich braci, a przybyłem tutaj, aby znaleźć pracę». Rzekł więc do niego: «Czy znasz drogę prowadzącą do Medii?». Odpowiedział: «Tak, bywałem tam wiele razy i znam bardzo dobrze wszystkie drogi» (...). Wtedy Tobiasz powiedział: «Młodzieńcze, zaczekaj na mnie, dopóki nie pójdę i nie opowiem tego ojcu. Jesteś mi potrzebny, aby mi towarzyszyć. Wynagrodzę cię za to». Rzekł mu: «Będę czekał, tylko nie trać czasu» (...) Młodzieniec wyruszył w drogę razem z aniołem. Towarzyszył im także pies”. (Tb 5, 4–6. 8; 6.1) Zachwyca mnie ten opis. Tobiasz wyszedł szukać człowieka, a znalazł anioła. Choć zupełnie o tym nie wiedział. To mi mówi, że Rafał nie zstępuje w błyskawicach ani w złotych szatach, jak u Daniela, ale wygląda jak zwykły człowiek. I mówi prosto: „znam tę drogę, byłem tam wiele razy”. Zupełnie tak, jakby chciał powiedzieć: „to mnie szukasz”. Czasem wydaje nam się, że tylko drugi człowiek może być dla nas oparciem, że tylko ludzie mogą nas uratować. A anioł w tych momentach jest tuż obok i cicho przypomina: „jestem tutaj, możesz wybrać mnie. Nie musisz z rozpaczą szukać wsparcia gdzie indziej, ja mogę ci towarzyszyć”. I zauważ, że misja Rafała przy Tobiaszu nie dotyczy wielkiej teologii – chodzi o odebranie długu, drogę, bezpieczeństwo przed dzikimi zwierzętami, a potem o miłość i założenie rodziny. Twój Anioł Stróż nie jest przydzielony tylko do twoich modlitw w kościele. Interesuje go absolutnie wszystko, czym żyjesz: twój grafik zajęć, relacje, praca, to, co cię dziś stresuje i to, co wywołuje uśmiech. Jestem pewna, że mój Anioł Stróż jest przy mnie i śmieje się ze mną, gdy dla relaksu oglądam nagrania ulubionych stand-uperów. Jak często czujesz, że gubisz się w swoim życiu, nie wiesz, jak rozwiązać daną sprawę albo dokąd iść? Twój Anioł zna tę drogę. Jest w pełni obecny w twojej rzeczywistości, nawet kiedy o nim nie pamiętasz. Dzięki swojej inteligencji, bystrości i zdolności przewidywania może być twoim najlepszym doradcą i towarzyszem w rozeznawaniu. Zwróć uwagę na ten detal z końcówki tekstu: „Młodzieniec wyruszył w drogę razem z aniołem. Towarzyszył im także pies”. To obraz całkowitej normalności. Przyjaźń z Aniołem Stróżem nie odrywa cię od ziemi – ona uświęca to, co najbardziej powszednie. I jeszcze ten pies… Tak, twój pies, kot czy świnka morska też są ważne dla twojego Anioła, bo ważne jest dla niego to, co jest drogie tobie. Nie wiem, czy wiesz, ale świętemu Janowi Bosco anioł stróż ukazywał się właśnie w postaci szarego psa – ten pies miał nawet swoje imię: Grigio. Kiedy skończy się to nagranie, wyjdziesz z pokoju, wsiądziesz do auta, pójdziesz na spacer albo usiądziesz do komputera – nie zmieniaj nastroju na „odświętny”. W doświadczaniu obecności anioła nie potrzeba żadnej sztucznej powagi ani pompy. On jest przy tobie tak samo, jak był pół godziny temu. Wie, jak chrapiesz i jak wyglądasz z nieświeżymi włosami. Możesz po prostu powiedzieć do niego w myślach albo szeptem: „Idziemy razem. Znasz tę drogę lepiej niż ja”. I zaprosić go do jednej, najbardziej zwyczajnej lub nużącej czynności dnia – może właśnie do czegoś, czego bardzo nie lubisz robić? Możesz też zanotować sobie, w jakim momencie dnia chcesz o nim szczególnie pamiętać, a wieczorem sprawdzić, jak ci z tym poszło. Co ważne: jego obecność przy tobie wcale nie zależy od twojej pamięci. Nawet jeśli o nim zapomnisz – on po prostu jest! Wystarczy, że dasz mu znać teraz. On stawi się na to spotkanie. Pozdrawiam teraz ciebie i twojego Anioła. Zapraszam was oboje jutro – przyjrzymy się wtedy sytuacji, w której anioł staje na drodze jako zbawienna przeszkoda i ratuje nas przed ...
    続きを読む 一部表示
    6 分
  • 2026 Dzień 1. Idziemy razem. 9 dni z Aniołem Stróżem
    2026/09/22

    Idziemy razem. 9 dni z Aniołem Stróżem

    1 dzień. Zachwyć się.

    Szczęść Boże, cześć, cieszę się, że tu jesteś! Zaczynamy dziś wspólną drogę dziewięciu dni z Aniołem Stróżem. Drogę bliskości i przyjaźni. Weź teraz głębszy oddech, zwolnij na te kilka minut, które chcesz podarować sobie i swojemu anielskiemu Przyjacielowi.

    Z czym wchodzisz na tę drogę? Jakie wyobrażenie anioła w sobie nosisz? Z czym kojarzy ci się słowo „anioł”? Czy kiedy o to pytam, pojawia się przed twoimi oczami jakiś konkretny obraz, ikona, jakaś zasłyszana historia, a może wspomnienie z twojego życia? To twój punkt wyjścia. Nawet jeśli oceniasz go jako dziecięcy, naiwny czy infantylny – to zupełnie w porządku, taki może być. W ciągu najbliższych dni będziemy wspólnie odkrywać prawdę o aniołach, którzy łączą w sobie potęgę i bezgraniczną czułość. Będzie nam o nich mówić Słowo Boże. Dziś posłuchaj fragmentu z Księgi Daniela: „Podniosłem oczy i zobaczyłem kogoś ubranego w lnianą szatę, a jego biodra były przepasane najwspanialszym pasem ze złota. Jego ciało było jak drogocenny kamień, jego twarz – jak blask błyskawicy, jego oczy – jak pochodnie płonące, jego ramiona i nogi – jakby z błyszczącej miedzi, a dźwięk jego głosu – jak krzyk tłumów. Opuściły mnie siły, bardzo pobladłem i osłabłem, tak że nie mogłem ustać na nogach. Słyszałem, jak ten ktoś mówił. Na dźwięk jego głosu, nieprzytomny upadłem na twarz. Lecz oto dotknęła mnie czyjaś ręka. Zaczęły mi drżeć kolana i dłonie. Powiedział do mnie: «Danielu, obdarzony łaską, słuchaj uważnie, co ci powiem. Wstań, bo zostałem posłany do ciebie». Gdy jeszcze to mówił, wstałem, drżąc cały. Powiedział do mnie: «Nie bój się, Danielu, bo już pierwszego dnia, gdy starałeś się usilnie to zrozumieć i z powodu tych słów uniżałeś się przed Bogiem, twoje modlitwy zostały wysłuchane. Ja przyszedłem ze względu na twoje słowa»”. (Dn 10, 5–6. 8b–12)

    Daniel opisuje anioła, używając ludzkich, zmysłowych określeń. Choć aniołowie są bezcielesnymi duchami, jako ludzie nie mamy innego sposobu, by ich sobie przybliżyć, niż przez naszą wyobraźnię opartą na zmysłowych doświadczeniach. Ta scena uświadamia nam jednak potęgę tego, kto jest posłany przez Boga. Anioł został stworzony jako czysty duch – nie potrzebuje jedzenia ani snu, nie ogranicza go przestrzeń, nie ma dla niego zamkniętych drzwi. Przerasta nas swoją mądrością, inteligencją i siłą woli. W pierwszym momencie to zderzenie anielskiej potęgi z kruchością i delikatnością człowieka może powalić na kolana – dokładnie tak, jak Daniela. Anioł jednak nie paraliżuje go swoją obecnością. Wyciąga do niego rękę, pomaga mu stanąć pewnie na nogach, wyprostować się. Zdejmuje z niego lęk i drżenie. Tak, jak przy Danielu, tak samo przy tobie obecny jest twój Anioł Stróż, od pierwszego dnia. Katechizm Kościoła Katolickiego przypomina, że od początku całe twoje życie jest otoczone jego opieką. On był świadkiem twojego pierwszego oddechu, uśmiechu i kroku. Towarzyszy ci wiernie w każdym momencie życia – w chwilach sukcesu i przy upadkach, w tłumie i w najgłębszej samotności. Bez oceniania i bez zniecierpliwienia. Anioł szanuje twoją wolność i pozostaje w ciągłej gotowości, żeby wejść z tobą głębiej w relację. Dać się lepiej poznać, dać wyraźniej odczuć swoją obecność. Nie jest bezczynny, ale robi dokładnie tyle, na ile mu pozwalasz. Czeka na znak, że zauważysz go przy sobie. Myślę, że to nie przypadek, że słuchasz właśnie tej nowenny. To zaproszenie od Przyjaciela.

    Mam taki pomysł, żeby – na ile to tylko możliwe – po wysłuchaniu tego nagrania nie biec od razu do kolejnych zadań. Wystarczy trzydzieści sekund uważnego zatrzymania przy osobie, która stoi obok ciebie, choć jej nie widzisz. Możesz zwrócić się swoimi słowami do Anioła Stróża. Tak po prostu. Wyrazić ciekawość, wdzięczność, albo powiedzieć cicho: „cieszę się, że jesteś przy mnie”. Jeśli chcesz, możesz też przez kolejne dni zapisywać sobie jedno słowo lub myśl, która pojawi się w tobie zaraz po wysłuchaniu odcinka. Możesz też wziąć dzisiejszy fragment na osobistą modlitwę. Co z niego zabierasz dla siebie? Może dziś blisko ci do Daniela, którego opuściły siły? Nawet jeśli tak jest – pamiętaj, że nie jesteś w tym sama. Nie jesteś w tym sam.

    Pozdrawiam twojego Anioła Stróża i zapraszam cię jutro na drugi dzień nowenny, kiedy wyruszymy w drogę razem z młodym Tobiaszem i aniołem Rafałem.

    Maria Druch, Siostra od Aniołów.

    Fragmenty biblijne zostały zaczerpnięte z Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu Wydawnictwa Świętego Pawła, 2008.

    続きを読む 一部表示
    7 分
adbl_web_anon_alc_button_suppression_t1
まだレビューはありません