• Warto być przyzwoitym. Lucjan Pietrzczyk w „Dzień Dobry, to Ja!”
    2026/09/20
    Przez lata był nauczycielem, harcmistrzem, pedagogiem, samorządowcem, strażakiem, posłem i społecznikiem. W „Dzień Dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” odkładamy jednak na bok funkcje i stanowiska. Lucjan Pietrzczyk opowiada o domu rodzinnym i ludziach, którzy go ukształtowali, wartościach, trudnych chwilach i o tym, co po latach uważa za naprawdę ważne. Mówi też o swojej potrzebie naprawiania siebie, o reagowaniu na krzywdę innych i o zasadzie, którą – jak podkreśla – warto kierować się w życiu: „Warto być przyzwoitym”.
    続きを読む 一部表示
    31 分
  • Jacek Jabrzyk o życiu, ludziach i cenie sukcesu
    2026/09/13
    „Życie jest jedno, krótkie i albo je wykorzystamy, albo nie” powiedział Jacek Jabrzyk. Dyrektor Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach w audycji „Dzień dobry to ja, rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” opowiedział o osobach, które kształtowały jego charakter i jego samego, o trudnych wyborach, bezsilności, wzruszeniu i o tym, z czego jest naprawdę dumny.
    続きを読む 一部表示
    39 分
  • Artur Wijata: lubię odkrywać nowe
    2026/06/28
    Podobnie było z moją fryzurą. To były lata prób i eksperymentów – mówił w programie „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne ni ż wszystkie w Radiu Kielce” Artur Wijata, dyrektor Kieleckiego Centrum Kultury.Dodał, że ten wieloetapowy proces przygotowania codziennie fryzury opanował - po trzech latach – w 10 minut.- Jeszcze o fryzurze, a właściwie o kolorach włosów – to miałem od różu, przez zielony, blond aż do naturalnych czarnych – opowiadał w audycji. Mama – widząc u mnie na głowie blond stwierdziła, że świetnie wyglądam i powinienem urodzić się blondynem – mówił Artur Wijata. Zdradził, że sam dobiera sobie elementy garderoby, bo kiedyś planował zostać projektantem mody, ale dzięki Bogu nie dostał się na studia do Łodzi. Z perspektywy lat ocenia, że to ciężki kawałek chleba, ale ma na swoim koncie wyróżnienie w jednej z pierwszych edycji Festiwalu OFF Fashion.Skończyłem malarstwo i dzięki temu moja zawodowa droga zaczęła się od pracy jako instruktor do działalności podstawowej i kurator w KCK Galerii „Winda” – mówił. Dzięki uporowi i znajomościom – z tego jestem dumny – udało mi się pokazać prace profesor Magdaleny Abakanowicz. „Podchody” trwały aż pięć lat – zdradził w audycji Artur Wijata.Dzisiaj kieruje dużą placówką kulturalną wprowadzając nowoczesne rozwiązania, nie tylko dla niepełnosprawnych, ale poznając tajniki zrównoważonego rozwoju sam zaczął stosować zasadę „zero wast”.Przestałem już kupować na potęgę buty. Jest ich tyle, że zaczęły wychodzić z mojego domu. Teraz przekazuję je mojemu tacie. Ale kusi mnie ocenienie jakości i długości użytkowania butów zrobionych ze skórek winogron i grzybów – przyznał. Artur Wijata opowiedział także o swoim domu, pełnym kuchennych zapachów, własnych warzyw i owoców i miłości do kuchni autorskiej. Sam gotuję, eksperymentując w kuchni. Lubię wszelkiego rodzaju pasty z sosami, które też są mojego pomysłu, a więc zdrowe! U mnie nic się nie marnuje – przyznał gość „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce”. Poza tym – zdradził Artur Wijata – w domu robię wiele rzeczy manualnych, ale nie znam się na hydraulice, nie potrafię wykonać technicznych rzeczy, zatem nie jestem samowystarczalny. Ale potrafię i lubię odkrywać nowe. Na pytanie jakim zasadom hołduje – Artur Wijata – odpowiedział: uczciwość w każdej sytuacji.
    続きを読む 一部表示
    37 分
  • W Chinach robiłem za Einstiena!
    2026/06/21
    Wszystko przez fryzurę moją fryzurę tłumaczył w programie „Dzień dobry to ja ! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce Andrzej Mochoń. Prezes Targów Kielce dodał, że w Polsce biorą go za Jerzego Maksymiuka. Wątek włosów pojawił się nie przypadkowo. Okazało się bowiem, że od pół wieku gość nie był u fryzjera. W ten sposób chciałem zaoszczędzić i uskładać pieniądze na samochód – śmiał się. Od 1976 roku strzygę się sam – wyznał szef Targów Kielce. Podczas rozmowy Andrzej Mochoń wspominał okres spędzony w rodzinnym Jarosławiu. Zdradził, że nigdy nie miał kłopotów z nauką i ze wszystkich przedmiotów był wzorowym uczniem. Dlatego najbliżsi, mimo, że nie stawiali barier przed wyborem studiów, po latach przyznali, że marzyli o karierze syna, jako lekarza. Dzisiaj podobną zasadę bohater audycji zastosował w stosunku do swoich dzieci. A m ich czwórkę. Jak mówił, razem z żoną wspieraliśmy dzieci w nauce, ale zastrzegliśmy, że nie mają co liczyć na pomoc finansową. W dorosłym życiu muszą radzić sobie sami. Jeden z synów po skończeniu prawa na Uniwersytecie warszawskim wstąpił do zakonu. Jest dominikaninem, sekretarzem prowincjała. Jeśli on jest szczęśliwy – to my przede wszystkim przyznał Andrzej Mochoń. Podobnie było z jego karierą. Po skończeniu studiów miał rozpocząć prace jako wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego. Jednak z powodu braku mieszkania – a wówczas już spodziewaliśmy się dziecka – napisałem do kilku innych uczelni. Odpowiedź przyszła z Kielc. I tak zostałem – podsumował twórca Targów Kielce. Na pytanie, czy mając takie doświadczenie, pokierowałby swoją karierą inaczej, czy tak samo odpowiedział: wcześniej skończyłbym z pracą akademicką i zająłbym się biznesem. Na jego kreatywności poznał się ówczesny wojewoda świętokrzyski Józef Płoskonka, który zaproponował stworzenie spółki. I to były podwaliny pod budowę Tragów Kielce. Z „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” dowiedzieliśmy się także, jaka była historia budowy pomnika Milesa Davisa, który zapoczątkował „Memorial to Miles - Targi Kielce Jazz Festiwal”. O muzyce Andrzej Mochoń opowiedział, że od wczesnych lat szkoły podstawowej zaczął zbierać płyty. Dzisiaj ma ponad półtora tysiąca winylowych egzemplarzy, ale to głównie twórcy jazzowi. Słucha także klasyki i nie jest mu obca muzyka popularna. Jazz natomiast lubi za to, że jego wykonawcy grając pokazują emocje, które są naturalne i prawdziwe. I to uwiecznia na swoich fotografiach. Jest bowiem portrecistą ludzkich twarzy. Andrzej Mochoń – to również mało znana cecha lidera kieleckiego ośrodka wystawienniczego – jest poliglotą. W sposób komunikatywny porozumiewa się po ang9ielsku, niemiecku, rosyjsku, francusku. Teraz uczy się hiszpańskiego. Jest też dziadkiem dziesięciorga wnucząt. Ale na pytanie, kiedy więcej czasu spędzi z wnukami odpowiedział- jestem jeszcze za młody, aby przestać pracować, chociaż szukam już następcy, takiego, który będzie kontynuował dalszy rozwój Targów Kielce. Na pewno nie wejdę już na żadną górę, ani w Himalajach, ani w Ameryce Południowej! Do tej pory traciłem na to za dużo czasu – stwierdził gość ostatniego odcinka programu „ Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce”.
    続きを読む 一部表示
    26 分
  • Męstwo, ojcostwo i własna via ferrata. Bartosz Świtek w „Dzień dobry, to ja!”
    2026/06/14
    Twórca Tyrolki na Kadzielni gościem audycji „Dzień dobry, to ja! Rozmowy inne niż wszystkie” Niczym Indiana Jones szukał wagoników w jeziorze Szmaragdowym na Kadzielni, na linach w uprzężach czyścił okna pierwszych wieżowców „Manhattanu”, ale przede wszystkim kocha góry, wspinaczkę i rowerowe wyprawy. Bartosz Świtek, pomysłodawca Tyrolki na kieleckiej Kadzielni, był gościem ostatniego wydania audycji „Dzień dobry, to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce”. W rozmowie opowiedział o swojej nieoczywistej życiowej drodze. Porzucił zawód prawnika, by realizować własne pomysły i budować życie na własnych zasadach. Wspominał swoją pierwszą firmę, w której dzięki umiejętności pracy na wysokości mógł czyścić wysokie silosy czy okna wieżowców w Łodzi. W programie wspomniał ludzi, którzy go ukształtowali, w tym dziadka, którego nazywa swoim pierwszym przewodnikiem tatrzańskim. -Kiedy miałem cztery lata dziadek zabrał mnie na tygodniową męską wyprawę, obeszliśmy szlaki, spaliśmy w schroniskach górskich. Dziś to on jest przewodnikiem swojego syna podczas rowerowych wypraw w Polsce i za granicą. Bartosz Świtek opowiedział też o współpracy z Teatrem im. Żeromskiego w Kielcach. -Kilka razy w roku jako firma alpinistyczna sprawiamy, że Ikar lata, aktorzy mogą bezpiecznie wykonywać kaskaderskie skoki. – wyjaśnia. Tematami spotkania były m.in. męstwo, ojcostwo, odwaga podejmowania życiowych zmian oraz poszukiwanie szczęścia poza utartymi schematami. Bartosz Świtek został uhonorowany prestiżową Nagrodą Miasta Kielce za 2025 rok. Otrzymał to wyróżnienie za stworzenie pierwszej w Polsce miejskiej via ferraty na terenie Rezerwatu Przyrody Kadzielnia. Ta unikalna inwestycja turystyczna pozwala mieszkańcom i turystom na bezpieczną wspinaczkę i przeżycie górskiej przygody w kontrolowanych warunkach.
    続きを読む 一部表示
    33 分
  • Sandra Drabik - pięściarka, olimpijka. Adrenalina, euforia i honor
    2026/06/07
    Sandra Drabik gościem audycji „Dzień dobry, to ja!”. Opowiedziała o sporcie, adrenalinie i przekraczaniu własnych granic.Pięściarka i olimpijka z Tokio Sandra Drabik była gościem audycji „Dzień dobry, to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce”. Sportsmenka opowiedziała nie tylko o swojej karierze bokserskiej, ale także o pasji do aktywności, które dostarczają jej mocnych emocji.Jak przyznaje, ring to nie jedyne miejsce, w którym lubi sprawdzać swoje możliwości.– Skoki na bungee, skoki ze spadochronem, loty paralotnią. Lubię się trochę bać, a potem przełamać swój strach, wtedy czuje się motyle w brzuchu – mówi Sandra Drabik.Podczas rozmowy nie zabrakło tematów związanych z drogą do sportowych sukcesów, radzeniem sobie z porażkami oraz motywacją do dalszej pracy, ale i o tym czym zajmuje się poza ringiem.- Od 7 lat pełnię służbę w Centralnym Wojskowym Zespole Sportowym. Mogę dwutorowo się rozwijać i jako żołnierz poznając musztrę, ucząc się strzelania i jako sportowiec z pełnym planem treningowym – wyjaśnia.Pytana, czy nie obawia się niepewnych czasów związanych z zagrożeniami wojennymi i misjami zagranicznymi czy obroną granicy mówi twardo, że chociaż kiedy wstępowała do wojska sytuacja międzynarodowa była zupełnie inna to „żołnierzem jest się na całe życie” i swojej decyzji nie żałuje, a nawet po zakończeniu kariery sportowej właśnie na wojsku chce się skupić.Słuchacze usłyszeli między innymi, jak długo trwa euforia po największych zwycięstwach, czego można nauczyć się z niepowodzeń oraz skąd czerpać siłę, by po kolejnych przeszkodach ponownie ruszyć naprzód.
    続きを読む 一部表示
    40 分
  • Katarzyna Lisowska: uczę się żyć tu i teraz!
    2026/05/31
    Tej zasady stara się trzymać dr Katarzyna Lisowska, która była gościem programu „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce”. Na co dzień pracuję w Instytucie Muzyki Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i przez studentów nazywana jestem lekarzem od głosu – mówiła. To także oni zdecydowali, żeby przyznać mi tytuł Najlepszego Wykładowcy UJK - dodała wokalistka i kompozytorka.Na pytanie: jak zaczęła się jej przygoda z muzyką, Kasia odpowiedziała, że to był czas przedszkolny. Rodzicom opowiadałam – mówiła – że w sali stoi pianino. Takie samo, po latach, kiedy mama z tatą zauważyli, że muzyka jest dla mnie więcej niż hobby - stanęło w moim pokoju.Dzięki muzyce pokonywałam wszelkie trudności. Nawet jak poważnie zachorowałem piosenki dawały nadzieję – stwierdziła. Do tej pory otrzymuje od fanów listy, w których dziękują za muzykę, która pozwoliła im stanąć w trudnych momentach na nogi. To lepsze, niż wszelkie radiowe ratingi – dodała Kasia Lisowska.To z domu wyniosła szacunek do drugiego człowieka. Pewnie dlatego studenci, tak często zwierzają jej się z różnych prywatnych spraw, prosząc o radę. Artystka zdradziła, że zawsze można na nią liczyć, nie nosi w sobie urazy do innych i wybacza dla siebie. Dlatego życie motywuje nas tylko wtedy, kiedy dostajemy od niego kopniaki.W trakcie rozmowy dr Kasia Lisowska zdradziła kulisy pracy z Andrzejem Piasecznym, którego nie poucza, a daje wskazówki, któremu pomaga na scenie – często śpiewając jego kwestie - gdy na przykład zapomni tekstu. Ta znajomość trwa już półtorej dekady!Mimo, że na co dzień delikatna i subtelna, to w audycji odkryła nieznane swoje strony. Przyznała, że czasami przeklina, a słowo na „k” kiedy niesie „dłuuugie rrrrr”, potrafi rozładować emocje. Zna się na samochodach, wręcz kocha programy motoryzacyjne i lubi stare limuzyny. Ma takie dwie i wie doskonale co to silnik V8. Myśli, że kiedyś, w innym życiu, musiała być, albo złodziejem samochodów, albo mieć samochodowy warsztat. Zdarzało się, że przygotowywała zaprawę murarską, operowała kielnią i fugowała płytki. Teraz buduje swój wymarzony dom – zdradziła autorka trzech solowych albumów.Dr Katarzyna Lisowska wierzy, że dobro zawsze wraca, co odczuła na sobie już wiele razy.Nie chcę być więźniem ani przeszłości, a tym bardziej przyszłości – stwierdziła.Dlatego uczę się żyć tu i teraz! Kasia Lisowska – wokalistka estradowa i sesyjna, pianistka, kompozytorka, pedagog oraz doktor sztuk muzycznych w dziedzinie wokalistyka. Pełni funkcję wicedyrektora ds. kształcenia w Instytucie Muzyki Uniwersytetu Jana Kochanowskiego. Jest autorka trzech płyt: „Linia życia” (2021), „Aura” (2023), „Dwie Dusze – Jedna Melodia” (2025). Trzecie wydawnictwo to jej autorski projekt oparty na młodzieńczych tekstach Stefan Żeromskiego.
    続きを読む 一部表示
    30 分
  • Grzegorz Pańtak: skoczyłem z 7 metrów! Dla tańca!
    2026/05/24
    – Gdy miałem dwanaście, może trzynaście lat, zapisałem się z kolegą na kurs tańca, żeby poderwać dziewczynę – wyznał dr Grzegorz Pańtak.I tak wszystko się zaczęło. Jak wspomina tancerz, choreograf i współzałożyciel Kieleckiego Teatru Tańca, rodzice zawsze go wspierali, a ojciec chciał jedynie, by skończył studia.– I skończyłem AWF, aby w przyszłości móc zawodowo uczyć ruchu scenicznego – przyznał.Gość audycji wspominał, jakie zdziwienie u urzędników wywoływały rozmowy na temat założenia w Kielcach teatru tańca. – Zanim jednak formalnie doprowadziliśmy z Elżbietą do powstania instytucji trwało to dziewięć lat. Radni czy urzędnicy pytali, czy nie możemy tańczyć po pracy, wieczorami – wspominał z uśmiechem współzałożyciel KTT. - Nie wiedzieli, ile czasu i wysiłku wymaga zawodowy taniec. To, że osiągnęliśmy cel to duża zasługa Elżbiety Pańtak. Ona miała pomysł na funkcjonowanie teatru. Prowadziła swój zespół i zarażała pasją do tańca wszystkich dokoła. Ona też zatrzymała nas w Kielcach, mimo ofert z dużych ośrodków w Polsce i za granicą. I taniec połączył nas nie tylko na scenie. Także w życiu prywatnym. Poza tym zaczynaliśmy w nowoczesnym i nowo oddanym budynku z dużą sceną, który dziś jest siedzibą Kieleckiego Centrum Kultury i Kieleckiego Teatru Tańca. Chcieliśmy - i to się udało - być partnerami dla innych, a nie tylko szukać pracy w Niemczech, czy Francji. Do nas przyjeżdża Berlin, Paryż, Nowy Jork. Pracujemy często z najlepszymi, na przykład Billym Godsonem, tancerzem w zespole Michaela Jacksona. Zresztą to dla mnie Jackson był, jest i będzie wzorem scenicznym. On tańczył jazz! - podkreślił.Taniec – jak każda dziedzina sztuki – wymaga poświęceń i mozolnej, ciężkiej pracy, aby osiągnąć sukces. Jak tłumaczył artysta, dopiero wtedy można przekraczać granice możliwości własnego ciała.– Dzięki temu można skoczyć nie dwa, lecz trzy, cztery tury, czyli kręcić się w powietrzu i zmieniać jednocześnie układ nóg. Dzisiaj zrobię już tylko dwa tury – przyznał z uśmiechem.W programie zdradził, że dla tańca był gotów podejmować ryzyko. Podczas jednego ze spektakli operowych skoczył nawet z siedmiometrowego muru na niewielki materac. Jednocześnie, jako czynny tancerz, unikał jazdy motocyklem. Dziś podróżuje jednak na dwóch kółkach razem z córką Kamilą i grupą pasjonatów motocykli. Rok temu odwiedzili Albanię. Spełnił również jedno ze swoich marzeń, biorąc udział w rajdzie enduro. Dr Grzegorz Pańtak w szczerej rozmowie powiedział, że przez to, że tyle czasu wspólnie z żoną poświęcili na budowanie teatru, prywatne życie gdzieś zeszło na drugi plan.– Nie było równowagi między pracą a domem – powiedział.Po ponad 20 latach zakończył swoją sceniczną karierę taneczną. Dziś realizuje się w zupełnie innej roli: administratora, choreografa, reżysera światła – przyznał w wywiadzie Magdalenie Galas-Klusek i Pawłowi Solarzowi.Jak podkreślił dr Grzegorz Pańtak - taniec to język, dzięki któremu można komunikować się bez słów na innym poziomie niż werbalnie.
    続きを読む 一部表示
    41 分