『Wkoło Gazonu: Dwór w Cudzynowicach - obserwatorium astronomiczne i pilot RAAFu』のカバーアート

Wkoło Gazonu: Dwór w Cudzynowicach - obserwatorium astronomiczne i pilot RAAFu

Wkoło Gazonu: Dwór w Cudzynowicach - obserwatorium astronomiczne i pilot RAAFu

無料で聴く

ポッドキャストの詳細を見る

このコンテンツについて

Dwór w Cudzynowicach w województwie świętokrzyskim jeszcze niedawno był opuszczoną ruiną. Dziś to znów dom – i to dom z niezwykłą historią. Marta i Michał Żołnowscy, którzy przeprowadzili się tu z Krakowa, przyznają, że początki były trudne.„Mieszkamy tutaj w ogóle od, równo właściwie z dokładnością, do kilku dni od roku. Sprowadziliśmy się tutaj zupełnie na wariackich papierach, jak to się mówi. Nie było wielu, wielu podstawowych rzeczy. W pralni mieliśmy tymczasową kuchnię, łazienkę, sypialnia była nieskończona. A fachowcy krzątali się od rana do wieczora.”Dwór wzniesiono w 1820 roku dla rodziny Krzyżanowskich, związanych z Krakowem i Uniwersytetem Jagiellońskim. Ostatni przedwojenni właściciele, Włodzimierz i Stefania Krzyżanowscy, prowadzili tu nowoczesne gospodarstwo.„Dwór został wybudowany w 1820 roku przez rodzinę Krzyżanowskich, którzy kupili tę posiadłość, te pola, wieś od Żeleńskich. (…) Włodzimierz i Stefania Krzyżanowscy to byli ostatni właściciele tego dworu w okresie międzywojennym. Krzyżanowski był prawnikiem. Był też, mówiąc współczesnym językiem, biznesmenem, któremu się dosyć wiodło. Byli właścicielem cukrowni buraków tutaj w Kazimierzy. Był też takim innowatorem. Pomagał wybudować kolej wąskotorową w okolicy.”Wojna brutalnie przerwała ten świat. Włodzimierz Krzyżanowski, oficer Wojska Polskiego został aresztowany i uwięziony w Ostaszkowie.„Jak przyszła wojna, był oficerem. Został powołany do żandarmerii polskiej. Został pojmany przez Rosjan i w 40 roku zginął strzałem w tył głowy. Nawet nie znaleziono jego ciała później.”Stefania została we dworze sama z córką Haliną, prowadząc gospodarstwo i życie kulturalne mimo okupacji. To właśnie wtedy w Cudzynowicach rozegrała się sensacyjna historia alianckiego lotnika RAAF, Alana Huntera Hammetta.„Historia z pilotem RAAFu, Alanem Hunterem Hammettem. Jest w ogóle wyjątkowa. To jest scenariusz na doskonały film sensacyjny, wojenny, z pewnością. Z wątkiem romantycznym zresztą.”W sierpniu 1944 roku, podczas lotów z Włoch z pomocą dla powstańczej Warszawy, nad okolicą został zestrzelony Liberator. Większość załogi zginęła, część dostała się do niewoli.„Przeżył tak naprawdę jeden nawigator z tego samolotu, właśnie niejaki Alan Hunter Hammett, który na tym spadochronie gdzieś tutaj spadł w okolicy i mieszkał przez kilka miesięcy w Cudzynowicach. Tutaj właśnie u Stefani Krzyżanowskiej, ona go ukrywała. On, żeby też nie został wydany, żeby nie doszło do konspiracji, udawał głuchoniemego, ale był zaangażowany w walki partyzanckie w okolicy.”Do tej historii Żołnowscy doszli jak do układanki – przez rodzinne archiwa Krzyżanowskich i spotkania z pasjonatami historii Podgórza w Krakowie. Zderzenie zdjęcia z wojennej gazety z fotografiami z dworu nie pozostawiło wątpliwości.„Michał wrócił do domu, zaczął przeglądać te zdjęcia i mówi, zobacz, to on. Ma niezwykle charakterystyczne rysy twarzy. Nie było żadnej wątpliwości, że to jest dokładnie ten człowiek. (…) To jest zdjęcie, które było przez miłośników historii Podgórze pokazane, znajduje się w internecie, a to jest zdjęcie, które my dostaliśmy od znajomych córki Krzyżanowskich i to jest ten sam człowiek.”W opowieść wpisany jest również wątek miłosny – aliancki lotnik zakochał się w młodej Polce ze Święcic.„Poznał Wielowiejską, która w dworze w Święcicach mieszkała i zakochali się w sobie na tyle mocno, że pobrali się. Wyjechali razem do Australii. (…) I tam z tą wielowiejską żyli, mieli bliźniaków, którzy żyją do tej pory. Michael i Peter zresztą.”Po wojnie dwór został zbombardowany, upaństwowiony i zamieniony w szkołę rolniczą, a potem internat. Stefania z córką uciekły w styczniu 1945 roku. Halina została później znaną scenografką – pracowała m.in. przy filmach Barei i serialu „Czterdziestolatek”.„Nigdy nie chciała odzyskać tego dworu i nigdy nie chciała tu wrócić. Miała tak smutne, tak traumatyczne wspomnienia z tego okresu dzieciństwa, gdzie straciła ojca, gdzie była okupacja, gdzie potem z mamą opuszczały ten dwór w stresie i w takiej traumie można powiedzieć, że nigdy nie chciała tutaj wrócić.”Kiedy internat zamknięto, budynek zaczął popadać w ruinę. Dwór został wystawiony na licytację komorniczą. I tu zaczyna się współczesny rozdział historii.„Formalnie właścicielami jesteśmy od 2022 roku, czyli raptem trzy lata. Był luty 2022 roku, dosłownie tydzień po inwazji rosyjskiej na Ukrainę (…). Pojechaliśmy na licytację komorniczą w Kazimierzy Wielkiej i w sądzie okazało się, że nie było nikogo. Byłem tylko ja, z chętnych, którzy mogli kupić to miejsce, więc wróciłem do domu, do Krakowa z radosną nowiną, że słuchajcie, jesteśmy właścicielami dworu w...
まだレビューはありません