エピソード

  • Cierno-Żabieniec. Niby zwykła wioska
    11 分
  • Zdanowice. Gdzie ukryto majątek sceny narodowej?
    2026/02/22
    W Zdanowicach gmina Nagłowice, na dzisiejszym rozstaju dróg, stał dwór. Teraz nie ma już po nim śladu. Pod koniec XVIII w. dzierżawił go Jan Linowski, który był stryjem Wojciecha Bogusławskiego – tego samego, który napisał libretto opery „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale” - to pierwsza polska opera narodowa.

    Bogusławski na wezwanie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w lutym 1790 objął scenę warszawską, wystawiając sztuki patriotyczne. Przystąpił też do insurekcji kościuszkowskiej i wystawił wzmiankowaną operę. Gdy powstanie chyliło się ku upadkowi, 4 listopada 1794 opuścił Warszawę, ocalając majątek teatralny. Jak?

    Gdy wojska rosyjskie rozpoczęły szturm na miasto. Bogusławski podjął decyzję o ratowaniu teatralnego dobra. Bibliotekę, dekoracje, kostiumy i inne akcesoria wysłał wtedy do Zdanowic. On sam tez tam zresztą dotarł.
    続きを読む 一部表示
    14 分
  • Trupieniec. Dwa oblicza zbója
    2026/02/19
    Nazwa tego odcinka rzeki to Trupieniec. Wszyscy przyznają, że nie jest to zachęcające, a jednak okolica była chętnie odwiedzana.

    Miejscowość Słowik położona jest pomiędzy dwoma wzniesieniami. Pomiędzy nimi przepływa rzeka Bobrza oraz przebiegają: linia kolejowa i droga wiodąca do Chęcin. Rzekę i krajobraz przyrównywano do przełomu Dunajca od strony Szczawnicy. Miano miejscowości letniskowej zyskał Słowik już w drugiej połowie XIX wieku. W latach trzydziestych XX w. miejscowość nazywano małą Krynicą Kielecczyzny. elity wyjeżdżały tu na niedzielny wypoczynek, ale także budowano tu własne domy letniskowe.Jest tu jedno z najbardziej stromych podejść w górach świętokrzyskich. Na przestrzeni 500-set metrów pokonujemy różnicę 125 metrów w pionie!

    Najdziwniejsza jest jednak nazwa Trupieniec, która pochodzi od pewnej makabrycznej legendy.
    続きを読む 一部表示
    16 分
  • Kielce. Jak to kościelny i najsłynniejszy polski agent odwiedzali Kadzielnię
    2026/02/06
    Kadzielnia w Kielcach znana jest z amfiteatru ale i z jaskiń oraz tras wsponaczkowych. Odwiedzający to miejsce z ciekawością i zdumieniem słuchają opowieści o nazwie dawnego kamioniołomu. Jeszcze wieksze zdumienie budzi opowieść o najsłynniejszym polskim agencie, który w czasie I wojny światowej walczył właśnie tu!
    続きを読む 一部表示
    17 分
  • Wola Kopcowa. Ogródki działkowe i tajemnicze sąsiedztwo
    12 分
  • Ujny, Murawin. Rowerem przez historię
    2026/01/25
    Przy blasku pochodni spotykają się od lat w tym miejscu. Przypominają bohaterów, których pochowano w tym ustronnym miejscu. Moskale chcieli, aby nikt nie pamiętał o zabitych, ale pamięć przetrwała.

    Leśniczówka Murawin, niedaleko od miejscowości Ujny w gminie Pierzchnica już nie istnieje. Każdego roku spotyka się tu jednak wiele osób, by uczcić pamięć powstańców styczniowych. To nie są państwowe uroczystości. Organizują je społecznicy, którzy przybywają na zawołanie Romualda Sadowskiego. To dzięki nim pamięć o bohaterach przetrwała.

    Rośnie tam stary dąb szypułkowy. Ludzie mówią, że ma 300 lat. To właśnie tam tragicznie zakończyła się 21 września 1863 roku pewna historia.
    続きを読む 一部表示
    17 分
  • Bobrza. Wioska, która zmieniła swoje położenie
    2026/01/19
    Pierwszy wielki piec na ziemiach polskich, dzięki któremu można było produkować nawet ponad 200 ton żelaza rocznie, zbudowano niedaleko od Kielc. Stał on w Bobrzy, choć wioska znajdowała się wtedy w innym miejscu niż teraz.

    Sprowadzony do Polski Włoch zbudował w Bobrzy prawdopodobnie w 1598 roku kuźnicę i wielki piec. Jest to powszechnie znane. Problemem jest jednak miejsce! On stał w okolicy dzisiejszej ulicy Kaczmarka, która jest częścią Ćmińska Wyrowców. Ustawiono tam nawet pamiątkowy obelisk głoszący, że w tym miejscu funkcjonował pierwszy wielki piec hutniczy na Ziemiach Królestwa Polskiego.Niestety dokładna lokalizacja nie jest na 100 procent potwierdzona. Znaleziono tam kawałki żużla oraz pozostałości grobli dawnego stawu, którego woda dostarczała energii niezbędnej do produkcji oraz obróbki żelaza. Fachowcy twierdzą jednak, że to nie jest ostateczny dowód.

    Jak by tego było mało, to właśnie niedaleko zlokalizowana była pierwotnie wieś Bobrza. Dopiero później została przeniesiona do miejsca, które znamy dziś z istniejącego tam muru oporowego.
    続きを読む 一部表示
    14 分
  • Knyszyn. Tajemnice zanikłej wioski
    2026/01/11
    Odwiedzamy zanikłą wioskę, z której kamienie trafiały do wielu miast. Zbudowano z nich kościół w Wodzisławiu i portale Zamku Królewskiego na Wawelu, ale okolica ta kryje także mroczne tajemnice.

    „Andrzej Morski, Ignacy Jasieński, Stan. Minoski i Mik. Sidlnicski dzielą dobra w Knyszynie i Woli Knyszyńskiej między Jerzego Szaszowskiego a Dorotę Jasieńską. Dzielący (divisores) stanęli przy granicy Trzonowa obok kamienia, czyli znaku na nim wyciętego, gdzie od dawna tłucze się kamienie, blisko drogi prowadzącej z kamiennej góry do Trzonowa i Buszkowa. Tu na kamiennej górze ustanowili znak graniczny między dzielonymi częściami.”

    Przedstawiony przez nas zapis sądowy z 1522 roku jest jednym z wielu opisujących dzieje zanikłej dziś wioski Knyszyn koło Sancygniowa. Najstarsza znana wzmianka o niej to rok 1371, a największa tragedia wydarzyła się tu podczas II wojny światowej. Na przestrzeni tych wszystkich lat mieszkańcy sądzili się ze wszystkimi i o wszystko.

    Niewiele osób jednak wie, że funkcjonował tu kamieniołom, z którego zbudowano kościół w Wodzisławiu oraz ozdobne portale Zamku Królewskiego na Wawelu.
    続きを読む 一部表示
    15 分