Dlaczego Kazachstan woli pamiętać Złotą Ordę niż łagry
カートのアイテムが多すぎます
カートに追加できませんでした。
ウィッシュリストに追加できませんでした。
ほしい物リストの削除に失敗しました。
ポッドキャストのフォローに失敗しました
ポッドキャストのフォロー解除に失敗しました
-
ナレーター:
-
著者:
Jeszcze rok temu prezydent Tokajew wygłaszał w dzień ofiar sowieckich represji uroczyste przemówienie. W tym roku przy ścianie pamięci nie pojawił się nikt z władz, a polskim gościom zasugerowano, by kwiaty dyskretnie zostawili w środku. Czy tegoroczna cisza to sygnał zwrotu w kazachstańskiej polityce pamięci — czy może ostrożność wobec Moskwy? I czemu u nas nikt tego nie zauważył, choć w tej samej ziemi leżą polscy zesłańcy? Badaczka pamięci o represjach dr hab. Zuzanna Bogumił z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego wróciła właśnie z Kazachstanu. O szczegóły pyta Maks Walewski
(00:00) Inna kultura pamięci
(05:09) Pamięć pod kontrolą państwa
(13:42) W muzeum represji wystarczy pusta sala
(22:45) Kazachstan woli milczeć o represjach?
(30:46) Wenecja, Memoriał i rozbita pamięć
(41:42) Po co Rosji podzielona pamięć
(Fot. forzaalisherka on Unsplash)