Londyn na trasie prezydenta. Kulisy wizyty Karola Nawrockiego
カートのアイテムが多すぎます
カートに追加できませんでした。
ウィッシュリストに追加できませんでした。
ほしい物リストの削除に失敗しました。
ポッドキャストのフォローに失敗しました
ポッドキャストのフォロー解除に失敗しました
-
ナレーター:
-
著者:
このコンテンツについて
Korespondent Radia Wnet w Wielkiej Brytanii Alex Sławiński relacjonował na antenie wizytę prezydenta RP Karol Nawrocki w Londynie. Była to pierwsza oficjalna wizyta nowego prezydenta w Wielkiej Brytanii, która zgromadziła setki przedstawicieli Polonii w gmachu Muzeum Armii Narodowej.
Wczoraj mieliśmy znakomite spotkanie prezydenta z Polonią. Dzisiaj druga część wizyty – rozmowy z premierem Keirem Starmerem na najwyższym poziomie politycznym– mówił Sławiński.
Jak podkreślał, wybór miejsca nie był przypadkowy. Muzeum Armii Narodowej to przestrzeń silnie związana z polską historią wojenną – kilka lat temu odsłonięto tam popiersie generała Andersa.
Jako głowa państwa i zwierzchnik sił zbrojnych prezydent był w idealnym miejscu. Pod popiersiem generała Andersa złożył wpis do księgi pamiątkowej– relacjonował korespondent.
W spotkaniu wzięli udział ministrowie z Kancelarii Prezydenta oraz przedstawiciele polskiej dyplomacji. Choć Wielka Brytania nie ma obecnie urzędującego polskiego ambasadora, obecny był przedstawiciel dyplomatyczny. Ważnym elementem uroczystości było wręczenie odznaczeń osobom szczególnie zasłużonym dla Polonii.
Pojawiła się cała śmietanka Polonii. Moi znajomi odebrali medale z rąk prezydenta– mówił Sławiński.
Oficjalna część spotkania trwała około półtorej godziny, ale – jak zaznaczył korespondent – to, co wydarzyło się później, zrobiło największe wrażenie.
Część nieoficjalna trwała dobre dwie godziny. Prezydent z każdym się witał, ściskał ręce, robił zdjęcia. Ochrona co chwilę prosiła, by ludzie się cofnęli– relacjonował.
Według Sławińskiego prezydent Nawrocki wielokrotnie podkreślał rolę Polonii jako nieformalnych ambasadorów Polski w Wielkiej Brytanii.
Powiedział wprost, że to my jesteśmy ambasadorami polskości, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma tu dziś ambasadora. I było widać, że jest dumny z tego, co Polonia wnosi– zaznaczył.
Na koniec Sławiński porównał wizytę Karola Nawrockiego z wcześniejszymi wizytami prezydenta Andrzeja Dudy w Londynie.
Tamte spotkania były bardzo oficjalne. Tutaj widzieliśmy bezpośredniość i otwartość. Prezydent Nawrocki jest blisko ludzi, nikogo nie pominął ani nie zignorował– ocenił. Jak dodał, to właśnie ta „ludzka” strona prezydentury zrobiła na Polonii największe wrażenie.
To nie jest polityk od przecięcia wstęgi i odjazdu limuzyną. To człowiek, który naprawdę chce być z ludźmi– podsumował korespondent Radia Wnet.
/fa